Marketing zapachowy – jak osiągnąć sukces

0
417
marketing zapachowy i sukces

O co chodzi w marketingu zapachowym? By umiejętnie zarządzać zapachami. Panować nad nimi w taki sposób, by budować pozytywną atmosferę w miejscu sprzedaży i mnożyć okazje do zakupów impulsywnych. Jak z każdą dziedziną i aromamarketing niesie za sobą pewne pułapki. Jak się ich wystrzegać?

Marketing zapachowy jest koncepcją opierającą się na doznaniach węchowych. Za pomocą przyjemnych aromatów, przenikając na poziomy podświadomości, osiąga się czy to większe obroty, czy buduje lojalność wśród klientów. Jednak ilu ludzi, tyle interpretacji hasła „przyjemny charakter” zapachu.
Co więcej, niektórzy cierpią na kontaktowe zapalenie skóry, wzmożoną wrażliwość na środki chemiczne czy hiperosmię (nadwrażliwość węchowa), która czasami skutkuje astmą i atakami paniki.

Odpowiedzialność i zrozumienie
Biorąc pod uwagę ogólny rozrachunek, liczba alergików jest wciąż mniejsza niż osób zdrowych. Dlatego każdy, kto myśli o aromamarketingu musi zachować się odpowiedzialnie, wczuć się w skórę klienta i reagować ze współczuciem i zrozumieniem.

Zapachy wokół nas
Co mówią fakty? Zapachy krążą wokół nas wszystkich. Stos nieumytych naczyń, nieopróżniany kosz na śmieci, woń spoconego mężczyzny w tramwaju, wygrzewające się na słońcu stopy siana, uliczne handlarki sprzedające aromatyczne precle. Bądźmy rozsądni. Istnieniu tych zapachów nikt nie zaprzeczy. Są, rozchodzą się, ulatniają. Na obecność większości z nich nie mamy wpływu. W marketingu zapachowym chodzi o to, by należycie i efektywnie gospodarować zapachami. Jak to osiągnąć?

Zdanie klienta
Osobiste preferencje konsumenta i potencjalny stan zdrowia grają tu kluczową rolę. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że klient będzie zwolennikiem wolnej woli i chciałby kontrolować swoje zapachowe doświadczenia lub ich brak. Dlatego tam, gdzie jest niezbędne posługuj się zapachem, a pozostałe przestrzenie publiczne utrzymuj w ich naturalnym zapachowym otoczeniu.

Jakość versus ilość
Dostarczaj zapach odpowiedniej jakości i we właściwych proporcjach. Skłaniaj się do kupowania zapachów z pewnych źródeł i/lub krajów, w których działają instytucje nadzorujące składniki i procesy produkcji.
Więcej nie zawsze znaczy lepiej. Nie obezwładniaj klienta albo Twojego personelu zapachem. Osoby regularnie wystawiane na działanie substancji zapachowych w pewnym momencie przestają je odczuwać. Łatwo wtedy stracić umiar i podkręcać do niedopuszczalnych rozmiarów system doprowadzający zapach. A stąd blisko do wypracowania rezultatu odwrotnego do zamierzonego.

Harmonia zapachu i otoczenia
Ułatwiaj konsumentowi ustosunkowanie się do zapachu, który odczuwa. Unikniesz zamętu i zminimalizujesz negatywne reakcje. Np. zapach olejku kokosowego nie pasuje w hipermarkecie w okolicach Bożego Narodzenia, ale sprawdza się przez okrągły rok w biurach podróży sprzedających tropikalne wakacje.