Marketing zapachowy sposobem na ożywienie kontaktów z klientem

0
638
Marketing zapachowy

Firmy, przedsiębiorstwa, detaliści – oni wszyscy używają zapachu jako części marketingu multisensorycznego. Wszystko po to, by wzmocnić doświadczenia konsumentów. Po to, by klient zapamiętał i skojarzył zapach właśnie z takim, a nie innym produktem. Te zmysłowe doświadczenia pozwalają konsumentom wytworzyć głębsze wspomnienia i uczuciowe powiązania z marką.

Relacja węch – zapach
Węch – najmocniejszy i najbardziej pierwotny ludzki zmysł. Chroni nas przed wypiciem zepsutego mleka. Alarmuje nas, gdy ulatnia się gaz. Żywo przywołuje ślady przeszłości – te dobre i złe.
Zapach zabiera nas do radosnych i przyjemnych momentów. Nieistotne, czy jest to dom, plaża, czy łąka. Te skojarzenia tworzą środowisko, w którym czujemy się bezpiecznie i komfortowo, jak w domu. W odniesieniu do klientów – odbija się na czasie, który spędzają w sklepach czy restauracjach.

Zapach skutecznym narzędziem marketingowym
Zapach, gdy wykorzystany z rozmysłem, może być niezwykle efektywnym narzędziem marketingowym. Dzięki niemu akcentuje się pozycję marki wśród setek innych. Zapach wyzwala pożądanie posiadania konkretnego produktu. Rzutuje na decyzje zakupowe.

Zestaw top 10 zapachów
Scent Institute, Instytut Marketingu Zapachowego ze Stanów Zjednoczonych, wyróżnił grupy aromatów, które wzbudzają określone emocje. Są to:

  • talk kosmetyczny – poczucie bezpieczeństwa i nostalgia,
  • mięta pieprzowa i cytrusy – lepsza koncentracja, czujność i gotowość,
  • lawenda, wanilia, rumianek – rozluźnienie, wytchnienie,
  • dym z grilla – postrzeganie pokoju jako mniejszy,
  • jabłko, ogórek – postrzeganie pokoju jako większy,
  • skóra wraz z drewnem cydrowym – pomagają w zakupie drogich mebli,
  • świeże wypieki – pomagają w kupnie domu,
  • zapachy kwiatowe i cytrusowe – dzięki nim dłużej skupia się na czymś uwagę i wydaje więcej,
  • nieprzyjemne zapachy gnicia i śmieci – wzbudzają wściekłość na drodze,
  • pobudzenie seksualne – u mężczyzn zapach ciasta dyniowego lub lawendy, u kobiet pot karmiących matek.

Przytoczone skutki uzależnione są od osobistych doświadczeń. Jeśli ktoś ma alergię na powyższy składnik albo wiąże z nim przykre wspomnienia, nie będzie on mu się kojarzył ze spokojem i bezpieczeństwem.