Zapachy Orientu

Zapachy orientalne cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Perfumy i zapachy były i są nieodłączną częścią kultury arabskiej. Jednym z najsłynniejszych jest olejek różany, który powszechnie prezentowano gościom. Po dzień dzisiejszy w Indiach, Pakistanie czy na Dalekim Wschodzie kultywuje się tę tradycję. Zapachy wykorzystuje się też podczas modlitw i medytacji.

Oud, czyli agar

Oud, w Polsce znany jako agar, od lat był wykorzystywany przez muzułmanów. To żywiczne drewno drzew z rodzaju Aquilaria było ich najświętszym składnikiem. Dlatego świętym, gdyż olejek Oud był niezwykle rzadki. To pachnidło uważa się za święty dar od Boga. Wierni, którzy podróżują do Mekki,pieczołowicie pokrywają swoje ciała tym zapachem. Ubierają białe szaty i zatrzymują się na modlitwę 5 razy dziennie. Ulice pachną nutami żywicy, piżma, kwiatów i drewna.

Zapachy Środkowego Wschodu

Środkowy Wschód słynie z takich zapachów, jak oud (agar), bursztyn, piżmo czy drzewo sandałowe. Te aromaty są znacznie mocniejsze, trwalsze i głębsze niż zapachy kwiatowe i owocowe. W tym rejonie zapachy i perfumy uważa się za oznakę luksusu, niemal rzecz konieczną i niezbędną. Ponieważ istnieje tam tak duży popyt na zapachy, wiele firm kreuje perfumy specjalnie pod wymagania tego rynku. Kompozycje orientalne są jednymi z najbardziej pożądanych na świecie. Zapachy inspirowane Orientem wpływają na modę także obecnie.

Najstarszy zapach kwiatów

Już 100 milionów lat temu w środkowej kredzie, pojawiły się zapachy w prymitywnych kwiatach. Podobnie jak dziś zwabiały owady zapylające. Ów zapach nabierał jeszcze większego znaczenia, gdyż kwiaty nie cieszyły oczu kolorowymi płatkami.

Dinozaury i kwiaty

George Poinar Junior z Uniwersytetu Stanowego w Oregonie przypuszcza, że niektóre dinozaury mogły wychwytywać zapachy tych kwiatów. Mogło się tak dziać, gdyż rośliny przyciągały wspomniane gady.

Skamieniałe kwiaty i zapachy

George wraz z synem badali kwiaty z bursztynu z Mjanmy, m.in. Cascolaurus burmensis i Tropidogyne pentaptera, jak również kwiaty z bursztynu z Dominikany, które pochodziły sprzed 20-30 milionów lat. Nie wykryli oni zapachów, ale odkryli tkanki odpowiedzialne za ich powstawanie, takie jak miodniki, osmofory czy włoski gruczołowe.

Prehistoryczne i obecne kwiaty

Odkryte tkanki wydzielnicze kwiatów pochodzących z okresu kredy mają podobną budowę do tkanek kwiatów współczesnych. To pozwala wysnuć wniosek, że prehistoryczne i obecne kwiaty jednego gatunku wydzielały podobne substancje zapachowe.

Mystic Rivers – marketing zapachowy profesjonalistów

Jednym z najlepszych sposobów na pobudzenie zmysłów klienta, jest aromatyzacja. Zapachy wpływają na ludzkie samopoczucie. Pomagają stworzyć relaksującą lub stymulującą atmosferę. Marka Mystic Rivers dobrze wie, jak korzystać z dobroci zapachów.

Zmysł węchu jest najsilniejszym z ludzkich zmysłów i wpływa na układ limbiczny mózgu. Układ limbiczny jest obszarem mózgu określanym jako „centrum przyjemności”. Jest to centrum bodźców emocjonalnych. Gdy tylko poczuje się zapach znany z przeszłości, natychmiast wracają wspomnienia. Właśnie to przesłanie stoi za marką Mystic Rivers – firmą z branży marketingu zapachowego.

Co wyróżnia Mystic Rivers?

To międzynarodowa firma z branży aromamarketingu. Tworzy rozwiązania zapachowe od dziesięciolecia. Projekt urządzeń, które wykorzystuje marka, i wykorzystana w nich technologia pozwalają na aromatyzację dowolnych przestrzeni. Współpraca z najlepszymi perfumerami z Francji, Hiszpanii i Włoch sprawia, że do rąk klientów trafiają najlepsze zapachy. Świadczą o tym certyfikaty wydawane przez IFRA (International Fragrance Association).

Jak marka tworzy niepowtarzalną atmosferę w aromatyzowanych obiektach?

Specjalne, ekskluzywne zapachy, które podkreślają charakter firmy i które dodają jej wyjątkowości, dopasowywane są do potrzeb klientów. Mystic Rivers skupia się na całym procesie zapachowym, począwszy od doradztwa i określenia najlepszych rozwiązań dla danej firmy, poprzez tworzenie logotypów zapachowych, a kończąc na instalacji sprzętu, wyborze zapachów i serwisowaniu urządzeń.

Kto zaufał marce Mystic Rivers?

Mystic Rivers może się pochwalić współpracą z największymi markami. W jej portfolio znajduje się blisko 4000 instalacji dla znanych marek, centrów handlowych, biurowców, kasyn i innych. Warto wspomnieć o tak znanych, jak: Max Mara, Mercedes-Benz, Rolex, Hilton czy Tmobile.

Zapach lawendy na uspokojenie po raz wtóry

Działanie uspokajające lawendy jest możliwe, gdy jeden ze składników eterycznych olejku – linalol – się uaktywni. Okazuje się, że nie musi to nastąpić przez krwiobieg. Wystarczą nos i węch.

Medycyna ludowa od dawna stawiała na lecznicze działanie roślin. Jedna z mądrości mówi, że związki zapachowe pozyskiwane z ekstraktów roślinnych są w stanie zniwelować lęk. Współcześnie medycyna wciąż nie docenia takich form pomocy, mimo że są konieczną alternatywą leków przeciwlękowych np. benzodiazepin.

Linalol był przedmiotem badań wielu naukowców. Wielu zakładało, że linalol poprzez wchłanianie się do krwiobiegu z dróg oddechowych może bezpośrednio oddziaływać na receptory w mózgu np. GABA typu A, z którymi łączą się również benzodiazepiny. Doktor Hideki Kashiwadani z Uniwersytetu w Kagoshimie chciał sprawdzić, czy uspokojenie ma coś wspólnego z zapachem linalolu. Skupił się na stymulacji neuronów receptorowych węchu w nosie.

Zespół doktora obserwował zachowanie myszy, które wystawiono na lotną postać linalolu. Okazało się, że zapach linalolu podziałał na zdrowe myszy uspokajająco – przestały się bać. Działanie „środka” nie upośledzało ich ruchów, jak dzieje się to w przypadku podania benzodiazepin i zastrzyków z linalolu – efekt podobny do spożycia alkoholu. Gryzonie, które miały zniszczone neurony węchowe, nadal odczuwały lęk. Odkryto również, że u normalnych myszy efekt przeciwlękowy znikał, jeśli wcześniej podano im flumazenil – lek, który wiąże się z receptorami.

Kashiwadani podsumowuje: Wyniki sugerują, że linalol nie działa bezpośrednio na receptory GA BAA jak benzodiazepiny. Jednak by dał efekt rozluźniający, musi je aktywować za pośrednictwem neuronów węchowych w nosie.

Co ciekawe, u myszy karmionych linalolem zaobserwowano rozluźnienie. Zdaniem badacza może to być efektem zapachu, który pochodzi z wydychanego przez nie powietrza.

Różne kultury, a reagują podobnie na zapachy

Różne kultury to różne słownictwo. Ale jedno je łączy – podobnie odczuwają zapachy. I dla myśliwych-zbieraczy, i dla przedstawicieli kultury zachodniej te same zapachy są przyjemne i nieprzyjemne.

Myśliwi-zbieracze i ich zdolność nazywania zapachów

Jedno z wcześniejszych badań Asify Majid z Uniwersytetu im. Radbouda w Nijmegen pokazało, że myśliwi-zbieracze mają doskonałą zdolność nazywania różnych zapachów. Nowy eksperyment też opierał się na nazywaniu woni, ale wzięło w nim udział 30 osób mówiących językiem Jahai i 30 Holendrów. Ich próby sfilmowano, a później zanalizowano mimikę.

Język Jahai i Holendrów a nazywanie zapachów

Test potwierdził, że Jahai używają specyficznych słów do oznaczania zapachów, np. mają konkretny wyraz na zapach dymu, roślin, benzyny, na aromaty mięsne czy rybie. Z kolei Holendrzy skupiają się na wskazywaniu źródeł zapachu, np. czują coś, gdy stoją obok śmieciarki lub koło niej przejeżdżają. Jahai odpowiadali szybciej niż Holendrzy (2 sek : 13 sek), dawali krótsze odpowiedzi i byli bardziej zgodni co do sposobu opisywania woni. Językoznawcy tłumaczą te wyniki tym, że Holendrzy opisują zapachy nie bez problemów, gdyż nie mają do tego odpowiedniego słownictwa.

Różne kultury, te same reakcje na zapachy

To tyle, jeśli chodzi o język. Analiza nagrań wideo pokazała, że obie grupy tak samo reagują na zapachy pod względem emocjonalnym. Te same zapachy jednych i drugich odpychają – co na filmie dowodziły opuszczone brwi i zmarszczony nos. Autorzy analizy, którą opublikowali w „Philosophical Transactions of the Royal Society B: Biological Sciences”, wnioskują, że mimo różnych kultur i innych języków, zapachy postrzegamy podobnie.

Zapach kawy poprawia wyniki w matematyce

Zapachy kawowe, które nie zawierają w sobie kofeiny, wywołują u uczniów oczekiwanie, że lepiej wykonają testy matematyczne. Donoszą naukowcy z Instytutu Technologicznego Stevensa.

Korzyści picia i wąchania kawy

Picie kawy ma swoje korzyści. Dodaje energii, może zmniejszyć ryzyko chorób serca, cukrzycy i demencji. Kawa może nawet wydłużyć nasze życie. Do tego dochodzi najnowsze odkrycie. Badania Instytutu Technologicznego Stevensa pokazują, że sam zapach kawy pomaga lepiej radzić sobie z analityczną częścią testu GMAT (Graduate Management Aptitude Test) – testu komputerowego przeprowadzanego przez wiele szkół biznesu.

Adriana Madzharov, profesor dowodząca zespołem: Nie chodzi tylko o to, że zapach kawy pomaga lepiej radzić sobie w zadaniach analitycznych, co już jest interesujące. Sami badani uważali, że czując kawę, lepiej im pójdzie. My wykazaliśmy, że to oczekiwanie przynajmniej częściowo odpowiadało za ich wyższe wyniki.

W skrócie – wdychanie zapachów kawowych, które nie mają w sobie kofeiny, ma podobny efekt do picia kawy. A to sugeruje efekt placebo woni kawy.

Test z udziałem zapachu kawy

Aby udowodnić swoją tezę, zespół Madzharow przeprowadził test z algebry. 100 studentów zarządzania podzielonych na 2 grupy miało odpowiedzieć na 10 pytań. Jedna grupa rozwiązywała test w pomieszczeniu, w którym rozpylono zapach kawy. Grupa kontrolna odpowiadała na pytania w bezzapachowym pomieszczeniu. Okazało się, że grupa z pierwszego pokoju uzyskała znacznie wyższe wyniki.

Oczekiwania a efekty

Naukowcy chcieli wiedzieć więcej. Czy usprawnienie szybkiego myślenia pierwszej grupy można częściowo wyjaśnić ich oczekiwaniem, że zapach kawy zwiększy czujność, a następnie poprawi wydajność? W tym celu badacze przeprowadzili ankietę uzupełniającą. Ponad 200 nowych uczestników odpowiadało na pytania odnośnie do ich przekonań na temat różnych zapachów i ich postrzeganego wpływu na wydajność człowieka.

Badani wierzyli, że mieliby więcej energii w obecności zapachu kawy w przeciwieństwie do zapachu kwiatowego. I że ten zapach zwiększyłby ich wydajność w zadaniach umysłowych. To sugeruje, że oczekiwania dotyczące przyszłych wyników można tłumaczyć przekonaniem, że sam zapach kawy wywołuje w ludziach większą czujność i energię.

Smaczne zapachy owocowe – co nas w nich przyciąga

Perfumy na bazie owoców to kwintesencja soczystych zapachów. Pozwalają nam doświadczać lata przez cały rok. Nuty owocowe w perfumach są uniwersalne – odwołują się do wszystkich grup wiekowych, do kobiet i mężczyzn. Stąd ich rosnąca popularność wśród perfumiarzy.

Nuty owocowe mogą być wykorzystywane do tworzenia bardzo różnych stylów perfum. Zaczynając od lekkich i odświeżających zapachów cytrusowych, kończąc na cięższych i bardziej soczystych nutach figowych. Cała bogata gama zapachów owocowych może być uzupełniana akcentami kwiatowymi, drzewnymi i orientalnymi.

Nuta głowy

Zapachy owocowe, zazwyczaj słodsze i świeższe, często stanowią nutę głowy w perfumach. To zwykle one tworzą pierwsze wrażenie – to te zapachy czujesz najpierw, gdy wąchasz jakąś perfumę. To ważny element sprzedaży produktu. Owocowe nuty głowy opisuje się jako jasne i energetyczne. Łącząc je z nutami serca i bazowymi, otrzymuje się złożony i wzmocniony zapach perfum.

J’Adore i Yvresse

Większość perfum dostępnych na rynku ma co najmniej jedną nutę owocową. Wśród nich prym wiodą cytryna, pomarańcza, bergamotka, grejpfrut i jagody. Klasyczne perfumy na bazie owoców to m.in. J’Adore (1999) Christian Dior i Yvresse (1993) Yses Saint Laurent. Oba zapachy wykorzystują połączenie brzoskwini i kwiatów. Te kobiece, eleganckie perfumy są popularne do dziś.

DKNY Be Delicious

Bardziej świeży i ostry zapach reprezentuje kompozycja DKNY Be Delicious z 2004 roku. Jest on dostępny w wersji damskiej i męskiej. Ten jasny zapach to esencja zielonych jabłek, grejpfruta, z dodatkiem bursztynu i nuty sandałowej. Wersja żeńska występuje z kwiatową nutą serca, czyli konwaliami, różą i fiołkiem. Z kolei męska zawiera paczulę i jagody jałowca.

Perfumy gwiazd

Nawet gwiazdy popu mają swoje owocowe kompozycje. Zapach Taylor autorstwa Taylor Swift wydano w czerwcu 2013 roku. Ten słodki kwiatowo-owocowy zapach łączy w sobie morelę, mandarynkę, liczi z nutami kwiatowymi.

Niezwykła zdolność szczurów. Potrafią „wywąchać” gruźlicę

Zaskakujące doniesienia z Tanzanii. Szczury są w stanie „wywąchać”, czy dziecko ma gruźlicę. Co ciekawsze, są w tym procesie skuteczniejsze niż powszechnie stosowany podstawowy tekst mikroskopowy.

Do takich wniosków doszedł zespół Georgies Mgode z Sokoine University of Agriculture w Tanzanii.

Badanie

Wytresowanym szczurom przekazano do powąchania próbki plwociny dzieci. Okazało się, że gryzonie były w stanie wykryć aż 68% więcej przypadków infekcji, niż było to możliwe za pomocą standardowego testu wymazu. Impulsem do wykonania badania była teza, że osoby cierpiące na potencjalnie śmiertelną chorobę płuc wydzielają specyficzny zapach.

Standardowe testy

Według Mgode obecne metody wykrywania gruźlicy są dalekie od doskonałości. Szczególnie w krajach Azji Południowo-Wschodniej, gdzie ta choroba jest powszechna i do jej potwierdzenia stosuje się dość tanie badanie wymazu. Problem tego testu polega na tym, że jego dokładność zależy od jakości próbki plwociny. A bardzo małe dzieci często nie są w stanie dostarczyć wystarczającej ilości plwociny do analizy.

Potrzeba nowej metody diagnostyki

W rezultacie wiele dzieci z gruźlicą pozostaje bez potwierdzenia nabycia choroby, nie są nawet zdiagnozowane. To z kolei ma poważne konsekwencje dla ich możliwego pomyślnego leczenia. Dlatego należy szukać nowych metod diagnostycznych, aby lepiej wykrywać gruźlicę u dzieci.

Doświadczenia ze szczurami

Wcześniejsze prace naukowców z Tanzanii i Mozambiku koncentrowały się na szkoleniu szczurów olbrzymich (Cricetomys ansorgei). Tresowano je pod kątem zbierania zapachu cząsteczek, które uwalniane były przez bakterię Mycobacterium tuberculosis, czyli tę, która wywołuje gruźlicę. Technika treningu była podobna do tej, której używa się do uczenia szczurów w celu wykrycia oparów uwalnianych przez materiały wybuchowe. W przypadku gruźlicy, gdy szczur wskazuje potencjalnie zainfekowaną próbkę, wysyła się ją do dalszej analizy. Wówczas w celu potwierdzenia pozytywnej diagnozy używa się zatwierdzonych przez WHO technik.

Wyniki

Próbki plwociny uzyskano od 982 dzieci w wieku poniżej 5 lat. Dzieci przeszły wcześniej testy w kierunku zdiagnozowania gruźlicy. Testy wymazów wykazały, że 34 dzieci choruje. Gdy te same próbki przekazano szczurom, wykryto kolejne 57 przypadków. Po zbadaniu pod mikroskopem potwierdzono wskazania gryzoni.

Czym pachnie deszcz

Każdy z nas może sobie wyobrazić, jak deszcz wygląda, jaki wydaje dźwięk, a nawet jaki ma zapach. Ale czy wiemy, czym pachnie deszcz?

Ten świeży i wyraźnie ziemisty aromat po opadach nazywa się „petrichor” (petra = kamień, ichor = płyn, który płynie w żyłach bogów wg mitologii greckiej). Połączenie naturalnych składników to esencja petrichora.

Petrichor – czym pachnie deszcz?

Promieniowce, które zamieszkują glebę, są bakteriami wiążącymi azot atmosferyczny. Wydzielają one do ziemi związek, który odpowiada za zapach wilgotnej gleby. To geosmina (z greckiego γεω – ziemia i ὀσμή – zapach). Ludzki nos jest bardzo wrażliwy na ów zapach. Badania wykazały, że człowiek może wykryć ten aromat w stężeniach tak niskich jak 5 części na bilion. Dlatego też bez problemów wyczuwamy go nie tylko po deszczu, ale też gdy jemy karpia czy buraki.

Drugi czynnik, który wpływa na petrichor, to oleje. W trakcie suszy rośliny wytwarzają oleje, które hamują wzrost i pozwalają oszczędnie gospodarować wodą. Gromadzą się one w ziemi. Właśnie w glebie łączą się z geosminą, w wyniku czego powstaje ten charakterystyczny zapach wyczuwany po deszczu – nasz petrichor. Nazwę tę nadali naukowcy w 1964 roku.

Jak powstaje zapach deszczu?

W trakcie opadów oleje wchłonięte przez ziemię i geosmina uwalniają się z mokrej gleby i rozpraszają się w powietrzu. W ten sposób tworzy się prawdziwie niezapomniany i niepowtarzalny aromat. Zapach ten nie pozostawia nikogo obojętnym. Niektórzy uważają, że jest tak przyjemny, gdyż historycznie nasi przodkowie musieli kojarzyć deszcz z przetrwaniem.

Czy da się odtworzyć zapach deszczu?

Wraz z rozwojem syntetycznych substancji zapachowych perfumiarze byli w stanie uchwycić i odtworzyć wiele z niezwykłych zapachów. A one z kolei potrafią w nas wywołać osobiste wspomnienia i emocje. Ze względu na popularność i uznanie dla specyficznego zapachu deszczu wielu perfumiarzy próbowało go odtworzyć. Wszystko po to, by stworzyć prawdziwie wyjątkowe doznania zmysłowe. Również Air Aroma opracowała swój własny zapach. Zawiera on ziemiste nuty i paczulę. Aromat przywołuje myśl o świeżych początkach i połączeniu z naturą.

Niskie temperatury zabijają zapach bananów

W najnowszym badaniu naukowcy donoszą, że niskie temperatury hamują aktywność białek, które odgrywają kluczową rolę w tworzeniu charakterystycznego zapachu bananów. To odkrycie może wpłynąć na poprawę aromatu i smaku tych owoców.

Banany to jedne z najpopularniejszych owoców na świecie. To, w jaki sposób są przechowywane, zanim dotrą na półki sklepowe, może negatywnie wpłynąć na ich zapach i smak.

Tony zjadanych bananów

Każdego roku na całym świecie zjada się miliardy bananów. Jak podaje Departament Rolnictwa USA, typowy Amerykanin rocznie spożywa około 11 funtów bananów. Większość bananów uprawia się poza krajem, więc aby nienaruszone dotarły do Stanów Zjednoczonych, muszą być transportowane w zamrażarkach. Z tego powodu owoce później dojrzewają. Słabnie też ich zapach.

Geny a dojrzewanie owoców

Wcześniejsze badanie wykazało, że białka zwane czynnikami transkrypcyjnymi (TF) pomagają regulować aktywność niektórych genów, które są zaangażowane w dojrzewanie owoców. Opierając się na tej pracy, Jian-fei Kuang wraz z zespołem chcieli się dowiedzieć, czy określony zestaw białek tłumi zapach schłodzonych bananów.

Zimno a zapach bananów

Naukowcy przechowywali w tym celu świeżo zebrane, zielone banany w chłodzie lub w temperaturze pokojowej. Po wyjęciu z chłodziarki banany dojrzewały wolniej niż te, które przechowywano w temperaturze pokojowej. Miały też nieprzyjemny posmak. W serii eksperymentów zespół odkrył, że schładzanie zmniejszało aktywność genów tworzących aromat w trakcie dojrzewania.

Lepszy aromat bananów

Przeprowadzając głębsze analizy, badacze wykryli parę czynników transkrypcyjnych – MabZIP4 oraz MabZIP5 – które odgrywają ważną rolę w aktywacji tych genów. Lepsze zrozumienie tego procesu regulacyjnego może przyczynić się do opracowania strategii, która poprawi zapach bananów.

Jak zapach ludzkiego strachu wpływa na psy?

Właściciele psów często twierdzą, że ich pupile współodczuwają ich emocje. Teraz wydaje się, że to powiązanie międzygatunkowych uczuć jest prawdziwe. Psy potrafią wyczuć stan emocjonalny człowieka i poczuć się tak samo.

Do tej pory nauka dała dowody na to, że psy widzą i słyszą oznaki ludzkich emocji. Ale nikt nie badał, czy psy są w stanie odbierać wskazówki węchowe.

Sygnały zapachowe

Biagio D’Aniello z University of Naples „Federico II” we Włoszech i jego zespół sprawdzali, czy psy potrafią wywąchać ludzkie emocje wyłącznie z sygnałów zapachowych. W tym celu przeprowadzili eksperyment.

Eksperyment

Ochotnicy mieli oglądać filmy, które wywoływały w nich strach, szczęście lub neutralne emocje. Badacze zebrali próbki ich potu. Potem naukowcy zaprezentowali próbki zapachów domowym psom i monitorowali ich zachowania oraz akcję serca.

Zapach strachu wpływa na emocje psów

Psy wystawione na próbki strachu wykazywały więcej oznak stresu niż te osobniki, które wąchały szczęśliwe i neutralne próbki. Miały również wyższe tętno, częściej szukały kontaktu z właścicielami i mniej się integrowały z obcymi osobami.

Różne kanały sensoryczne

Zawsze wiedzieliśmy, że psy zbierają informacje o swoich opiekunach za pośrednictwem różnych kanałów sensorycznych. […] Jednak nie było łatwo określić, które kanały uruchamiają się w konkretnych sytuacjach – wyjaśnia Marta Gacsi z Eotvos Lorand University w Budapeszcie.

Analiza D’Aniello sugeruje, że ludzie nieświadomie przejmują kontrolę nad emocjami swoich psów poprzez uwalnianie zapachów.

Wpływ zapachów na myśli i zachowania

Możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, ale potęga zapachów jest niewiarygodna – zwłaszcza, gdy chodzi o komunikację niewerbalną.

Jak często przygotowywałeś się do rozmowy z potencjalnym pracodawcą, wyszedłeś z domu i nagle sobie uświadomiłeś, że zapomniałeś użyć swojej ulubionej perfumy lub wody kolońskiej? Cóż, zdarza się najlepszym. Ale spróbuj więcej nie popełniać tego błędu, gdyż…

Wielka moc zapachów

Zapachy mają wielką moc, zwłaszcza jeśli chodzi o komunikację niewerbalną. Ale to nie wszystko. Jeśli jadłeś posiłek, w którym była cebula, może to wpłynąć na złą ocenę Twojej osoby. Tak wynika z badań, które przeprowadziło Stowarzyszenie Nauk Psychologicznych.

Mamy tendencję do myślenia, że jesteśmy odseparowani od środowiska. Ale tak nie jest. My tworzymy to środowisko. Powstaje coraz więcej analiz, które badają, jak środowisko wpływa na nasze samopoczucie.

Cebula vs cytryna

W jednym z eksperymentów 65 ochotników miało określić, jakie wrażenie zrobiła na nich sylwetka osoby, która pachniała cebulą, cytryną lub niczym. Wolontariusze, którzy wąchali cebulę, określili osobę jako bardziej męską. Sylwetki cytrynowe oceniano jako bardziej kobiece, czyste i przyjemne.

Kwiatowe zapachy skłaniają do interakcji

A jak się to ma to nastrojów w biurach? Badanie przeprowadzone przez Haviland-Jones miało za zadanie określić, w jaki sposób niewykrywalny poziom kwiatowego zapachu wpłynął na ludzkie zachowania. W pokojach rozpylono zapach kwiatów, pudru dla dzieci, a jedno pomieszczenie pozostało bez zapachu. Osoby przebywające w kwiatowym pokoju używały około 3 razy więcej słów związanych ze szczęściem i były bardziej skłonne do interakcji.